<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>WebcastNow! &#187; Biznes</title>
	<atom:link href="http://webcastnow.pl/category/biznes/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://webcastnow.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Sep 2011 15:51:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Prawie jak telewizja, czyli podstawy realizacji obrazu</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/05/prawie-jak-telewizja-czyli-podstawy-realizacji-obrazu/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/05/prawie-jak-telewizja-czyli-podstawy-realizacji-obrazu/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 May 2011 10:55:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik webcast]]></category>
		<category><![CDATA[transmisja]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webcastnow.pl/?p=1131</guid>
		<description><![CDATA[Transmisje webcast nie przypominają jeszcze co prawda amerykańskich superprodukcji filmowych, a swoim rozmachem nie zagrażają największym widowiskom telewizyjnym, ale odrobina wiedzy o tym jak ciekawie przekazywać treści z ruchomych obrazków z pewnością się przyda. Dziś dwie kamery i analogowy mikser obrazu zastąpiły już jednoujęciowy przekaz. Kto wie, może niebawem pod hotelami w dniach konferencji będą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Transmisje webcast nie przypominają jeszcze co prawda amerykańskich superprodukcji filmowych, a swoim rozmachem nie zagrażają największym widowiskom telewizyjnym, ale odrobina wiedzy o tym jak ciekawie przekazywać treści z ruchomych obrazków z pewnością się przyda. Dziś dwie kamery i analogowy mikser obrazu zastąpiły już jednoujęciowy przekaz. Kto wie, może niebawem pod hotelami w dniach konferencji będą ustawiały się wozy transmisyjne?</strong></p>
<p>Na początek warto się zastanowić jakimi środkami dysponujemy? Dla realizatora najważniejsze są zasoby, które może odpowiednio rozdysponować, aby ciekawie łączyć ze sobą materiały. Jeśli wykorzystujemy więcej niż jedno źródło obrazu, niezbędny będzie mikser wideo. Podobnie jeśli chcemy połączyć w jeden wiele sygnałów audio (np. z kilku mikrofonów).</p>
<p>Użycie kilku kamer daje duże możliwości twórcze. Przede wszystkim pozwala na odpowiednie kierowanie uwagi widza na właściwe elementy przekazu. Nie jest bowiem prawdą, że widz on-line jest specyficzną, zdalną odmianą zwykłego uczestnika spotkania &#8211; to zupełnie inna kategoria. Najlepiej widać to podczas transmisji współczesnych zawodów sportowych. Podczas skoków narciarskich mamy: kamerę pokazującą skocznię ogólnie; kamerę pokazującą skoczka przygotowującego się do skoku; kamerę pokazującą trenera z nieodłączną chorągiewką; kamerę kamerę pokazującą zjazd po rampie skoczni; kamerę pokazującą wybicie się z progu i pierwszą fazę lotu; kamerę pokazującą lot z boku/tyłu; kamerę pokazującą lądowanie. I tak dalej. Mógłbym bez większego trudu wymienić 10 źródeł obrazu, a przecież opisane wydarzenia trwają zaledwie kilkanaście sekund. Opisany model to już standard realizacji tego typu transmisji.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1154" title="mikser-1" src="http://www.webcastnow.pl/wp-content/uploads/2011/05/mikser-1.png" alt="" width="600" height="600" /></p>
<p>Wszystko po to, aby również obrazem (a właściwie odpowiednim montażem) przykuć uwagę widza. Skoro tak trudno jest to zrobić na kilkanaście sekund, to jak poradzić sobie z godzinną prelekcją? Myślę, że kluczem w kontekście realizacji transmisji webcast jest uświadomienie sobie, że montaż wideo to nie tylko edycja filmów z wesel. Nie dotyczy tylko przycinania nudnych ujęć, dodawania efektów i muzyki. To prawdziwa gra na uczuciach, zabawa w wideo-boga, którego geniusz pozwala koncentrować uwagę tłumu na tych elementach, które uważa za słuszne. Sprawdza się to zarówno w oskarowych produkcjach, jak i transmisjach 0n-line. Jak więc mieć boską moc po swojej stronie?</p>
<p>Najważniejsze to pamiętać to tym, że prawie od początków kinematografu widz nie jest biernym obserwatorem ogólnie przedstawionej rzeczywistości.</p>
<blockquote><p><em>I. Zaczynajmy od szerokiego planu &#8211; niech widzowie zobaczą gdzie się znajdujemy</em></p>
<p><em>II. Istotne momenty pokazujmy na półzbliżeniu &#8211; niech widzowie dostrzegą wyraz twarzy mówcy</em></p>
<p><em>III. Interakcje z widownią najlepiej jest pokazać z kamery ustawionej prosto na nią, pod lekkim kątem</em></p>
<p><em>IV. Co jakiś czas pokazujemy reakcję widowni lub po prostu jak siedzą i słuchają</em></p>
<p><em>V. Czasem, gdy mówiona treść nie jest najistotniejszą, warto dodać jakiś detal &#8211; dłoń prelegenta trzymająca laserowy wskaźnik, dłoń uczestnika notująca coś na szybko nadadzą się wyśmienicie</em></p>
<p><em>VI. Unikajmy ujęć krótszych niż 7 sekund (chyba, że rozwój akcji tego wymaga) i dłuższych niż 30.</em></p>
<p><em>VII. Zasady od I do VI nie są święte &#8211; łammy je namiętnie, ale z głową!</em></p></blockquote>
<p>Jak widać &#8211; wyobraźnia i trochę uczucia są tutaj ważniejsze niż sprzęt. Nie używajmy więc miksera tylko do przełączania planów: ogólny &#8211; zbliżenie &#8211; ogólny &#8211; zbliżenie&#8230; i tak przez godzinę (a czasem kilka, gdy mamy do czynienia z konferencją). Współczesna telewizja, a w szczególności transmisje na żywo postawiły bardzo wysoko poprzeczkę. Kilkadziesiąt lat temu relację z festiwalu w Opolu mogły obsłużyć 3-4 kamery. Dziś tego typu spektakl bez skomplikowanych kranów kamerowych czy kamer podwieszonych na linach uznaje się za nudny i nieprofesjonalny.</p>
<p>Webcast jednak &#8211; w odróżnieniu od wspomnianego festiwalu w Opolu, nie ma być po prostu ładny. Ma być ciekawy, a na to wpływa nie tylko treść podawana przez prelegenta. Jednym z licznych elementów jest umiejętność opowiadania obrazem.</p>
<h1>A może offline?</h1>
<p>Jeśli nie realizujemy klasycznej transmisji na żywo, a jedynie rejestrujemy event, warto pamiętać, że do dyspozycji mamy jeszcze drugą formę montażu wideo. W odróżnieniu od edycji liniowej, gdzie realizator, korzystając z miksera, w czasie rzeczywistym decyduje jakie kamery (ujęcia) będą użyte, w przypadku montażu nieliniowego całość edycji odbywa się już po zarejestrowaniu materiału.</p>
<p>Montaż taki odbywa się w przystosowanej do tego aplikacji, która wyświetla dla montażysty wirtualną linię czasu. Zarejestrowany materiał (a w zasadzie pliki, bo wcześniej zawartość kaset czy innych nośników musi się znaleźć w komputerze) jest widoczny pod postacią kolorowych prostokątów. Można je w odpowiedniej kolejności ustawiać na linii czasu i w ten sposób montować materiał. Do wyboru mamy nawet kilkadziesiąt ścieżek, więc oprócz ujęć z sali możemy dodać elementy graficzne (wykresy, slajdy czy &#8222;belki&#8221; z nazwiskiem prelegenta). Co najważniejsze, taki montaż nie odbywa się w czasie rzeczywistym, więc każde ujęcie można przyciąć z dokładnością do jednej klatki (1/25 sekundy). Możliwości ogranicza głównie wyobraźnia.</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-1157" title="mikser-2" src="http://www.webcastnow.pl/wp-content/uploads/2011/05/mikser-2.png" alt="" width="600" height="600" /></p>
<p>Taki system ma też oczywiste wady &#8211; montaż trwa dosyć długo, biorąc pod uwagę fakt, że materiał trzeba przetransferować do komputera, odpowiednio zmontować i wyeskportować. W przypadku edycji liniowej montaż zasadniczy trwa dokładnie tyle, co rejestrowane wydarzenie. Nie jest zbyt precyzyjny, ale w wielu przypadkach efekt finalny możemy obserwować na żywo, dzięki czemu możliwa jest realizacja transmisji w czasie rzeczywistym.</p>
<h1>Co dla małych?</h1>
<p>Jeśli nie przyjdzie nam do głowy wydać kilku czy kilkunastu tysięcy na sprzęt, mamy do dyspozycji swój talent i wyczucie smaku. Z użyciem jednej kamery, bez wykorzystania miksera również można sporo zdziałać, choć rzecz jasna będzie to nieco poniżej obecnych standardów na jakich opiera się profesjonalny przekaz wideo. Każdy operator ma jednak do dyspozycji takie narzędzie jak ZOOM, zwany czasem przez starszych specjalistów transfokatorem. W ten sposób można stopniować plany z użyciem tylko jednaj kamery i bez miksera, jednak zbyt intensywne używanie tego środka wyrazu bywa męczące i irytujące.</p>
<p>Istotne jest też miejsce w którym ustawimy się z kamerą. Powinniśmy być wystarczająco oddaleni, aby objąć całe audytorium, ale jednocześnie na tyle blisko, aby móc stosować zbliżenia. W takim wypadku nieodzownym elementem wyposażenia będzie statyw, a konkretnie  &#8211; dobry statyw. Tanie rozwiązania za kilkadziesiąt złotych zupełnie się tu nie sprawdzą. Pamiętajmy, że wszystkie ruchy wykonywane kamerą powinny być płynne, a to niestety wymaga zainwestowania w dobry statyw. Taka inwestycja jednak nigdy nie straci na wartości, bo profesjonalny tripod będzie przydatny zarówno przy małej turystycznej kamerze, jak i przy dużym profesjonalnym sprzęcie.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 590px"><img title="Rozwiązanie oparte o mikser i recorder Edirol z pewnością nie jest tanim wyjściem, ale daje spore możlwości." src="http://www.rolandsystemsgroup.com/Assets/Images/products/additional/vr5_digrm_system.jpg" alt="" width="580" height="705" />
<p class="wp-caption-text">Rozwiązanie oparte o mikser i recorder Edirol z pewnością nie jest tanim wyjściem, ale daje spore możliwości. (schemat ze strony producenta)</p>
</div>
<p>Jeśli mamy jakikolwiek wybór, zdecydujmy się na kamerę większą, posiadającą możliwość obsługi większej ilości funkcji bezpośrednio na obudowie. To nie tylko ułatwia pracę, ale większa kamera to też z reguły lepszy obiektyw. Oczywiście nie chodzi o to, żeby zamiast nowoczesnej minikamery z dyskiem twardym wybrać starego VHS-a sprzed 15 lat. W mojej pracy używam dwóch kamer HDV firmy Sony. Pierwsza to dosyć wygodny w obsłudze model FX1, druga &#8211; to niewielki HC7. Choć format obrazu jest ten sam, ale jakość pracy i samego zapisu jest różna. W praktyce małej kamery używam tylko jako podręcznego magnetowidu.</p>
<p>Jeśli zdecydujemy się na montaż off-line, to proste oprogramowanie do tego celu nie będzie drogie. Podstawową oprawę graficzną również możemy wykonać we własnym zakresie. Więcej o tym, jak wybrać naprawdę ekonomiczny sprzęt i oprogramowanie napiszę niebawem. A to jak całość naszej pracy wysłać do widzów to też zupełnie inny temat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/05/prawie-jak-telewizja-czyli-podstawy-realizacji-obrazu/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Profesjonalny Kongres = profesjonalna transmisja?</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/04/profesjonalny-kongres-profesjonalna-trasmisja/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/04/profesjonalny-kongres-profesjonalna-trasmisja/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Apr 2011 07:33:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[transmisja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webcastnow.pl/?p=1086</guid>
		<description><![CDATA[Zebrało mi się na kilka uwag o jakości i podejściu do transmitowania konferencji, kongresów i różnych eventów. A to z okazji skończonego niedawno Kongresu Profesjonalistów Public Relations. Prawdopodobnie  w kontekście tego wydarzenia warto napisać o czymś innym, niż sama transmisja. Na miejscu działy się rzeczy ciekawe i występowali interesujący specjaliści. Mnie jednak, jak zwykle, zainteresowała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zebrało mi się na kilka uwag o jakości i podejściu do  transmitowania konferencji, kongresów i różnych eventów. A to z okazji  skończonego niedawno Kongresu Profesjonalistów Public Relations.</strong></p>
<p>Prawdopodobnie  w kontekście tego wydarzenia warto napisać o czymś  innym, niż sama transmisja. Na miejscu działy się rzeczy ciekawe i  występowali interesujący specjaliści. Mnie jednak, jak zwykle,  zainteresowała <strong>transmisja realizowana dzięki platformie Livingmedia</strong>, a ocenę samego kongresu zostawiam innym.</p>
<p>Podczas przerw, które przecież są stałą częścią każdej imprezy tego  typu, niczym nie zrażeni realizatorzy transmisji bacznie śledzili co  dzieje się na sali. Skupiali się głównie na kolejnym prelegencie, który  uruchamiał swoją prezentację, przygotowywał się do wystąpienia,  przypinał mikrofon itd. <strong>Miało to swój niewątpliwy urok</strong> i pozwoliło w przerwach również poczuć ducha konferencji, nawet jeśli jak widz nie brałem w niej bezpośredniego udziału.</p>
<p>Niemniej jednak <strong>realizatorzy zapomnieli o prostym geście profesjonalizmu</strong> &#8211; w czasie przerw nie wyciszali mikrofonów prelegentów. Stąd między  innymi dowiedziałem się, że Pani Prezes jednej z firm, a jednocześnie  prelegentka, nie ma zamiaru podpisać oświadczenia o zgodzie na  udostępnianie jej prezentacji. Myślę, że organizatorom nie zależało na  rozpowszechnianiu tej informacji szerzej. Z sympatii dla Livingmedia nie  będę opisywał dalej, bo przecież podobne rzeczy dzieją się na różnych  konferencjach i tylko zbieg okoliczności sprawił, że miara mojej  irytacji przelała się akurat w ubiegły czwartek.</p>
<p>Jakie z tego wnioski? Transmisje on-line często są traktowane po macoszemu, bo ciągle <strong>produkt nie jest kompletny</strong>.  Na rynku dobrze czuje się przynajmniej kilka polskich firm oferujących  transmisję z wydarzeń. Wnoszą sprawdzoną technologię, przenoszą na  siebie ciężar załatwienia wielu trudnych spraw związanych z usługą  (odpowiedniej jakości sieć w miejscu transmisji), oferują dodatkowe  świadczenia (programują stronę www transmisji, rejestrują całość,  przetwarzają bazę danych uczestników umożliwiając im logowanie itd.).  Niestety reszta często wygląda mizernie.</p>
<p>Firmy tego typu z reguły nie specjalizują się w produkcji wideo, więc  nie dysponują (choć to nie reguła) wyjątkowymi specjalistami w  dziedzinie produkcji filmowej i telewizyjnej. W zupełności wystarcza  dobrej klasy kamera HDV czy HD, porządny statyw, prosty mikser i  komputer. Niemniej jednak nie rozumiem, dlaczego realizator pozwala  sobie na takie niedopatrzenia, wystawiając tym samym świadectwo całej  branży transmisji w sieci?</p>
<p>Można powiedzieć, że robię z igły widły, jednak zwyczajnie nie rozumiem, czemu <strong>profesjonalnie wykonana usługa zwieńczona jest tak często półamatorskim partactwem</strong>.  Nie chodzi tu tylko o dźwięk, ale zdarzają się różne inne sytuacje:  często obraz wypuszczony z kamery w proporcjach 16:9 zostaje  przetworzony do 4:3. W efekcie widzimy spłaszczonych ludzi w za ciasnym  kadrze. Dlaczego? Realizatorzy mają swoje teorie na ten temat, ale ja  wiem jedno: zachowanie proporcji bez zniekształcania obrazu to nie  inżynieria kosmiczna. To podstawa kompozycji kadru, którą znamy niemalże  od czasów braci Lumière.</p>
<p><strong>Webcast w formie transmisji jest już możliwy do profesjonalnego wykorzystania</strong>,  dlatego powinniśmy wymuszać na dostawcach tej usługi takie jej  wykonanie, żebyśmy rzeczywiście byli dumni, że z niego korzystamy. Mając  na uwadze własne doświadczenia, właściwie po każdej ze stron  (organizator, prelegent, uczestnik, realizator), chcę podzielić się moim  kanonem współpracy z firmami realizującymi webcast. Odpowiednie  wyjaśnienie sobie pewnych kwestii zapobiegnie nieporozumieniom i  rozczarowaniu.</p>
<p>Tak więc, jeśli organizują Państwo własne wydarzenie i szukają firmy, która przeprowadzi transmisje, <strong>warto się upewnić</strong>:</p>
<blockquote>
<ol>
<li><strong>Czy możemy wykorzystać więcej niż jedną kamerę? </strong>Obecnie  transmisja z jednego źródła obrazu nie jest niczym nadzwyczajnym.  Więcej: jest nużąca. Dwie kamery to absolutne minimum. Może nas to  więcej kosztować, ale warto poszukać odpowiedniej oferty. Nawiasem  mówiąc, nie warto też przesadzać &#8211; na 30-metrowej sali nie potrzebujemy 4  kamer.</li>
<li><strong>W jaki sposób będzie wyświetlana prezentacja?</strong> To  wbrew pozorom bardzo ważne. Każdy organizator wie jak często się zdarza,  że prelegenci zmieniają jakieś slajdy w ostatniej chwili. Realizatorzy  transmisji zazwyczaj chcą otrzymać pliki z prezentacją wcześniej, a co  za tym idzie, w dniu transmisji treść tego co zobaczą goście na sali i  internauci będzie różna. Druga sprawa to format prezentacji. Część  systemów wymaga użycia pliku PDF w którym nie da się odpowiednio  przygotować animacji (nie wspomnę już o prezentacjach tworzonych w Prezi  czy innej aplikacji). Taką prezentację trzeba odpowiednio przygotować,  często przerobić zupełnie na potrzeby transmisji, ale żeby o tym  wiedzieć trzeba najpierw to ustalić z realizatorami.</li>
<li><strong>W jaki sposób będzie obsługiwana prezentacja?</strong> Może kogoś zaskoczę, ale z reguły potrzebny jest ktoś, kto zmienia slajdy w miarę synchronicznie z prelegentem.  Jeśli tak, to kto dostarcza taką osobę i co powinna ona wiedzieć? Wbrew  pozorom to bardzo ważne. Dodam tylko, że istnieją już firmy, które  zamiast wgrywać poszczególne pliki, podłączają się bezpośrednio do  wyjścia VGA z komputera prelegenta (pomiędzy komputerem a projektorem),  dzięki czemu internauta widzi dokładnie to samo co prelegent i  uczestnicy na sali. To jest zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, choć  jeszcze niespopularyzowane.</li>
<li><strong>Jak będzie realizowany dźwięk?</strong> Byłem kiedyś świadkiem transmisji podczas której realizator użył mikrofonu kierunkowego zamontowanego na kamerze.  Wyraźniej niż prelegenta było słychać rozmowy ludzi i stukanie  klawiatury laptopa. I to było zdecydowanie najgorsze rozwiązanie jakie w  życiu widziałem. Należy przemyśleć sens podpinania każdemu prelegentowi  osobnego mikroportu &#8211; rodzi to sporo komplikacji. Realizatorzy  transmisji z pewnością zadowolą się dźwiękiem z sumy miksera audio, ale  trzeba najpierw się upewnić, że mogą z niego skorzystać, a ludzie  odpowiedzialni za nagłośnienie dysponują odpowiednim sprzętem. Tak na  marginesie &#8211; trzeba uważać na małych salach, gdzie prelegent może bez  konsultacji z kimkolwiek zrezygnować z używania mikrofonu, uważając że  będzie dobrze słyszany. Dla ludzi na miejscu pewnie tak, dla internautów  będzie to nieme kino.</li>
<li><strong>Jak będzie odbywało się logowanie? </strong>To z pozoru mało istotne, ale  możemy nie zdawać sobie sprawy, że skomplikowany system rejestracji i  uzyskania dostępu do transmisji może wielu chętnym sprawiać kłopoty.  Wtedy będzie potrzebne wyznaczenie osoby i infolinii do pomocy. Jednak,  żeby osoba taka była pomocna, musi wiedzieć odpowiednio dużo o sposobie  dostępu. Osobiście polecam upraszczać procedury. Oczywiście może być to  trudne, gdy liczymy na leady lub transmisja jest płatna (wtedy wejście  musi być odpowiednio autoryzowane), ale nie warto zmuszać uczestników do  stosowania zbyt zawiłych haseł czy wielokrotnego weryfikowania.  Konieczność założenia konta w serwisie za pośrednictwem którego odbywa  się transmisja uważam wręcz za niestosowne, szkodliwe i głupie. Warto  też ustalić jak przetwarzane będą dane logowania i do kiedy musimy  dostarczyć je organizatorowi transmisji? Czy może się to dziać  automatycznie? Oczywiście równie dobrze możemy sami stworzyć mechanizm  logowania i ominąć ten problem, ale pamiętajmy, że firmy organizujące  transmisje mają tutaj spore doświadczenie, więc oszczędność może być  pozorna.</li>
</ol>
</blockquote>
<p>To tylko kilka porad, ale od czegoś trzeba zacząć. Jeśli  przebrniemy przez to, to każda nasza następna transmisja będzie lepsza i  bardziej profesjonalne. Również na naszych barkach spoczywa  odpowiedzialność za to, żeby webcasty przestały być ciekawostką, a stały  się produktem z najwyższej półki.</p>
<p><em>P.S. Nawiasem mówiąc  niedługo czeka mnie organizacja transmisji z dużej imprezy i przekonam  się czy z praktyką radzę sobie nie gorzej, niż z teorią. Ale o tym innym  razem.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/04/profesjonalny-kongres-profesjonalna-trasmisja/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Webcast coraz ważniejszy</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/04/webcast-coraz-wazniejszy/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/04/webcast-coraz-wazniejszy/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Apr 2011 15:35:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[praca zdalna]]></category>
		<category><![CDATA[skype]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webcastnow.pl/?p=1068</guid>
		<description><![CDATA[Skype postanowił zbadać jak w zmieniające się środowisko pracy wpływa na narzędzia komunikacji zawodowej. Nasza dziedzina stoi naprawdę wysoko. Czy jest to powód do dumy czy raczej do zadania sobie pytania &#8211; jak długo jeszcze sukcesy będziemy odnosić w raportach, a nie w rzeczywistości? To zmieniające się środowisko to przede wszystkim fakt, że coraz powszechniejsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Skype postanowił zbadać jak w zmieniające się środowisko pracy wpływa na narzędzia komunikacji zawodowej. Nasza dziedzina stoi naprawdę wysoko. Czy jest to powód do dumy czy raczej do zadania sobie pytania &#8211; jak długo jeszcze sukcesy będziemy odnosić w raportach, a nie w rzeczywistości?<br />
</strong></p>
<p>To zmieniające się środowisko to przede wszystkim fakt, że coraz powszechniejsze staje się pracowanie &#8222;z domu&#8221;, a nawet w firmach w których nie akceptuje się tego typu rozwiązań, pracownicy mający własne biurko i firmowy kubek potrafią spędzić 40% czasu pracy z dala od nich, np. na spotkaniach z klientami. To sprawia, że część dotychczasowych narzędzi komunikacji odchodzi do lamusa &#8211; dają zbyt małe możliwości lub są niewygodne.</p>
<p>Doskonałym przykładem są<strong> linie telefonii stacjonarnej</strong>, które zamykają stawkę. W badaniu Skype zadano pytanie: użycie jakich narzędzi będzie miało największy przyrost procentowy w ciągu najbliższych dwóch lat. Dziś, po dwóch latach Telefony &#8222;na kablu&#8221; uzyskały -6%. W podobnym tempie <strong>spada rola e-maila</strong>, czyli wydawałoby się najmocniejszego obok komórki narzędzia kontaktowego. Każdy, kto w godzinach pracy przeżył awarię serwera pocztowego, potrafi docenić rolę poczty elektronicznej. Jakie narzędzia uznane zostały za najbardziej dynamiczne pod kątem wzrostu udziału? Oto rzut oka na najważniejszy wykres:</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 650px"><a href="http://4.mshcdn.com/wp-content/uploads/2011/04/video-stats.jpg"><img class="alignnone" title="http://4.mshcdn.com/wp-content/uploads/2011/04/video-stats.jpg" src="http://4.mshcdn.com/wp-content/uploads/2011/04/video-stats.jpg" alt="" width="640" height="372" /></a>
<p class="wp-caption-text">Źródło: Mashable.com</p>
</div>
<p style="text-align: center;">
<p>Jak widać różnego typu <strong>komunikacja wideo jest  w ścisłej czołówce</strong>. Ważne, że nie traktuje się słowa &#8222;wideo&#8221; jako synonimu filmu lecz bardziej otwarcie, wciąż szukając nowych rozwiązań. W końcu <em>video conferencing</em> (konferencje wideo) i <em>desktop video</em> (nagrywanie i udostępnianie obrazów własnego Pulpitu i czynności na nim wykonywanych, np. jako wideoinstrukcje) to dwie zupełnie różne sprawy. Trzeba przy tym pamiętać, że prognozy z raportu w zasadzie są teraźniejszością, jeśli wziąć pod uwagę przedział czasowy w jakim wykonywano badanie. Już za trochę ponad pół roku będzie można sprawdzić wyniki dokładanie.</p>
<p>Rozwojowi wideokomunikacji biznesowej w Stanach Zjednoczonych z pewnością pomaga fakt, że <strong>tamtejsze przedsiębiorstwa są otwarte na zdalną współpracę</strong>. Nie chodzi tylko o pracowników etatowych, ale również freelancerów i różnej maści ekspertów, do których dostęp jest trudny i drogi, biorąc pod uwagę rozmiar kraju i liczbę ludności. Z badania wynika, że aż 72% organizacji pozwala na zdalną współpracę w ramach swojej struktury. Nie oznacza to oczywiście, że w danej firmie każdy może pracować bez wychodzenia z domu. Bardziej precyzyjnie: 34% ludzi związanych z tymi firmami współpracuje zdalnie, 40% czasu pracy spędzając poza biurem.</p>
<p>Sam miałem okazję szkolić kilkuosobowe zespoły pracowników jednej z firm do wykorzystania aplikacji webcastowych. Pracownicy mieli za zadanie prezentowanie klientowi ofert, a także pomoc przy problemach z produktem. Sami zauważyli, że telefon i e-mail już nie wystarczają. Skupiliśmy się głównie na aspektach komunikacji 1:1 z użyciem współdzielenia Pulpitu, oraz wideo i VoIP. Nie mogę powiedzieć, że podchodziłem sceptycznie, ale zaskoczyło mnie jak sprawnie i szybko szkolone przeze mnie osoby wprowadziły do swojej pracy nowe kompetencje. Ich klienci również zaczęli dopytywać się o tę wciąż nietypową technologię. W takich warunkach rzeczywiście praca zdalna miała sens, a samo szkolenie zwróciło się bardzo szybko. Wystarczyło kilka przypadków w których pracownik nie musiał jechać 400 km w jedną stronę, aby pokazać 30-minutową prezentację.</p>
<p>Mimo dobrych wiadomości, znów mam to samo przeczucie. Nazywam to &#8222;syndromem elektrycznego samochodu&#8221;. Każdemu się to podoba, ale wciąż prawie nikt tego nie kupuje. Do tego dochodzi istotny fakt &#8211; badanie dotyczyło Stanów Zjednoczonych. Nie tylko mijający kryzys sprawił, że nie możemy się porównywać (tam ostre cięcia w firmach wymusiły poszukanie nowych, tańszych form komunikacji i ograniczenia podróży służbowych). Kluczowym czynnikiem jest też technologia &#8211; <strong>mimo szczerych chęci, trochę nam jednak brakuje.</strong></p>
<p>Czy więc czytanie takich raportów nie jest niczym szukanie wody na Marsie? Fajnie, że jakaś sonda znajdzie kilka sopli, ale czy za mojego życia będę miał z tego jakiś pożytek? Poza tym, w Polsce, co da zasady, pracujemy raczej w firmach. Nie dorobiliśmy się jeszcze na tyle dojrzałego biznesowo społeczeństwa, aby pozwolić sobie na pracę z domu, nawet w przypadku, gdy okazuje się, że jest taniej.</p>
<p><strong>Może problem leży w zakresie wykorzystania nowoczesnych narzędzi</strong> i w ogóle w wiadomości i umiejętności posługiwania się nimi? Z badania wynika, że wideorozmowy czy rozmaite inne rodzaje webcastów należą do grupy najważniejszych narzędzi w pracy zdalnej. U nas podstawą jest ciągle e-mail i komórka. Skype przez wielu traktowany jest jako &#8222;komunikacja dla ubogich&#8221;, przy czym wykorzystuje się głównie czat, czasem rozmowę VoIP. Widekonferencje &#8211; niektórzy słyszeli, niejeden próbował, ale większość nie ma pojęcia o czym mowa.</p>
<p>W naszej rzeczywistości pracownicy &#8222;poza biurowi&#8221; to często przedstawiciele handlowi i inni mobilni wyrobnicy. Podróżując po kilkaset kilometrów dziennie po nie najlepszych drogach mogą co najwyżej rozmawiać przez komórkę bacznie unikając policji. Szczytem nowoczesności jest służbowy laptop na siedzeniu pasażera i mobilny dostęp do internetu. W ilu miejscach na trasie między Szczecinem a Wrocławiem jest dostęp do szybkiego wifi? Ale jak w takich warunkach marzyć o nowoczesnych narzędziach w komunikacji? Ciężko uczestniczyć w wideokonferencji jadąc 140 km/h &#8222;gierkówką&#8221;. Znacznie łatwiej odebrać pocztę w iPhonie i zadzwonić do szefa, że się spóźnimy z raportem, bo dopiero wracamy od klienta.</p>
<p>Jednak może wymagamy za wiele stawiając sobie za wzór fałszywe wzorce? Nie podważam jakości i treści raportu, ale pamiętajmy, że badanie powstało na zlecenie Skype. Gdyby wyniki były mniej zachęcające, to tak jakby producent tego popularnego narzędzia wideokomunikacji przyznał: &#8222;Nie mieliśmy racji. Nie warto się rozwijać&#8221;.</p>
<p><strong>Materiały w temacie:</strong></p>
<p><a href="http://livingworkplace.skype.com/">http://livingworkplace.skype.com/</a> &#8211; raport</p>
<p><a href="http://mashable.com/2011/04/05/wfh-survey/">http://mashable.com/2011/04/05/wfh-survey/</a> &#8211; podsumowanie Jolie O&#8217;Dell z Mashable.c0m na ten temat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/04/webcast-coraz-wazniejszy/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Webcast dla inwestorów</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/03/webcast-dla-inwestorow/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/03/webcast-dla-inwestorow/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Mar 2011 13:24:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[nf.pl]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesna firma]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.webcastnow.pl/?p=1055</guid>
		<description><![CDATA[W związku z debiutem giełdowym Nowoczesnej Firmy S.A., w przyszłym tygodniu będzie okazja spotkać się on-line z przewodniczącym Rady Nadzorczej firmy, do której należy między innymi duży portal www.nf.pl. Firma planuje debiut na runku New Connect i w związku z tym rozpoczęła serię webcastów promocyjnych. Oprócz zapoznania się z firmą i jej planami, można zadać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W związku z debiutem giełdowym Nowoczesnej Firmy S.A., w przyszłym tygodniu będzie okazja spotkać się on-line z przewodniczącym Rady Nadzorczej firmy, do której należy między innymi duży portal www.nf.pl.</strong></p>
<p>Firma planuje debiut na runku New Connect i w związku z tym rozpoczęła serię webcastów promocyjnych. Oprócz zapoznania się z firmą i jej planami, można zadać pytanie Ireneuszowi Tomczakowi (przew. Rady Nadzorczej) oraz Piotrowi Zakrzewskiemu (menedżer emisji akcji).</p>
<p>W webcaście może wziąć udział każdy, kto zarejestruje się pod adresem:<a href="http://firma.nf.pl/relacje_inwestorskie/droga_na_newconnect.html"> http://firma.nf.pl/relacje_inwestorskie/droga_na_newconnect.html</a>.</p>
<p>Spotkanie odbędzie się na platformie Adobe Connect 8, będzie rejestrowane i udostępnione dla zainteresowanych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/03/webcast-dla-inwestorow/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Webcast made in Poland – czy to już pora?</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/03/webcast-made-in-poland-%e2%80%93-czy-to-juz-pora/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/03/webcast-made-in-poland-%e2%80%93-czy-to-juz-pora/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Mar 2011 10:58:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Inspiracje]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik webcast]]></category>
		<category><![CDATA[transmisje]]></category>
		<category><![CDATA[webcast]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pio-mac.nazwa.pl/webcastnow/?p=911</guid>
		<description><![CDATA[Z webcastami jest jak z e-papierosami czy samochodami zasilanymi prądem – niby fajnie, niby rewolucja i każdy się cieszy. Tylko czemu nikt tego nie używa?* Nie czarujmy się – marzec 2011 to w polskiej rzeczywistości webcastowej jeszcze „Dziki Zachód”. Narzędzia tego typu profesjonalnie używane są przez korporacje lub pozytywnie nastawione jednostki. Rynek ni jak nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z webcastami jest jak z e-papierosami czy samochodami zasilanymi prądem – niby fajnie, niby rewolucja i każdy się cieszy. Tylko czemu nikt tego nie używa?*</strong></p>
<p>Nie czarujmy się – marzec 2011 to w polskiej rzeczywistości webcastowej jeszcze „Dziki Zachód”. Narzędzia tego typu profesjonalnie używane są przez korporacje lub pozytywnie nastawione jednostki. Rynek ni jak nie a się do niemieckiego, o amerykańskim już nie wspominając. Póki co firmy narzekają na małą świadomość istnienia czegoś takiego, a co za tym idzie – na trudności ze zbudowaniem jakiegokolwiek produktu komercyjnego. Nawet ustalenie cennika ma tyle aspektów, że porównanie ofert jest trudne i wiąże się z przesadną ilością zmiennych. Na ten przykład: jak komuś się wydaje, że centra konferencyjne i hotele dysponują szybkim Internetem i z otwartymi rękami przyjmą ekipę „filmowców”, to nie chciałbym mu zaburzać jego wizji świata, ale generalnie tak pięknie nie jest.</p>
<h1>Kanibalizm?</h1>
<p>Transmisja oznacza w skrócie to, że na ekranie komputera będziemy mogli oglądać relację na żywo z imprezy. Wielu organizatorów eventów z daleka trzyma się od pomysłu przenoszenia choćby części oferty do sieci. Jeśli wstęp na jakieś wydarzanie kosztuje, lekko licząc  &#8211; 1000 zł (co przecież „górną półką” nie jest), to ile kosztować powinna transmisja z takiej imprezy? Jeśli ustawimy ją na akceptowalnym poziomie 50-100 zł to w sposób naturalny narazimy się na stratę klientów. Część osób zdecyduje się wydać 100 zł i pozostać w domu przed ekranem monitora. Jeśli cena będzie wahała się w okolicach 500 zł, dla wielu osób będzie to zbyt wiele. Wtedy  możemy nie pokryć kosztów transmisji . Jeśli zainteresuje mnie jakaś tematyka to 50 zł jestem w stanie wydać „w ciemno”, nawet ryzykując czy jakość i zakres transmisji będzie mi odpowiadać. Zepsuł mi się Internet akurat w dniu transmisji, albo zapomniałem, że miałem oglądać? Trudno, samokrytyka połączona z biczowaniem się w zupełności wystarczy. Jednak 500 zł to już zupełnie inny temat i inna odpowiedzialność po stronie organizatora. Jeśli zainwestuję tyle i coś będzie nie tak, to bicz też pójdzie w ruch, ale skierowany w stronę tego, komu zapłaciłem.<br />
Przede wszystkim Klient A.D. 2011, zrodzony z Matki Polki i/lub Ojca Polaka nie jest jeszcze mentalnie gotowy na ponoszenie takich wydatków za produkt dystrybuowany w Internecie, bez względu na to jak bardzo będziemy go przekonywać, że to nie uboga opcja, ale ciekawsza alternatywa dla klasycznego spotkania.</p>
<h1>W sieci, czyli: za darmo</h1>
<p>Udział w renomowanej konferencji TED (nie mylić z nieco mniejszym TEDx) to naprawdę spory wydatek. Jednak organizatorzy nie boją się upubliczniać zarejestrowanych wystąpień na swojej stronie internetowej. Nie widać tu ukrytych nieuczciwych celów – nikt nie każe się logować (hasło i tak zapomnę), zostawiać e-maila (co się z nim później dzieje?) czy zapisywać się na newsletter (tak jakby nie było RSS). Najbardziej wartościowe wystąpienia z imprezy na którą bilet kosztuje kilka tysięcy dolarów są darmowe. Dlaczego?</p>
<p>Na tym przykładzie widać dwie rzeczy. Po pierwsze: z góry należy założyć, że webcast nie jest substytutem i tak budować ofertę, żeby produkt tańszy nie niszczył droższego. Przecież webcast to coś zupełnie innego od uczestnictwa „na żywo”, choć obie formy opierają się o to samo wydarzenie. W Polsce organizatorzy konferencji ciągle jeszcze traktują transmisje jako ciekawostkę, która może ich wyróżnić spośród innych. Na zasadzie: „zobaczymy jak będzie, a jak się sprawdzi, to może za rok powtórzymy”. Sama ekipa z kamerą, laptopem wypuszczająca strumień multimediów w świat to dziś żadna innowacja. Innowacyjny powinien być za to sposób w jaki webcasting wykorzystujemy. Jeśli więc nie mamy pomysłu na to jak zrobić to dobrze, darujmy sobie – lepiej zaoszczędzić te kilka czy kilkanaście tysięcy i wydać na lepszą ofertę lunchową czy dodatkowe hostessy.</p>
<p>Po drugie: ujawnia się bolesna prawda – wiele wydarzeń nie ma nic do powiedzenia. TED nie boi się upowszechniać swoich nagrań bezpłatnie, bo wie, że są tak dobre, że przyciągają nowych uczestników, gotowych zapłacić nie małe pieniądze, żeby na żywo zobaczyć to, co w Internecie jest za darmo. Ile wydarzeń w Polsce ma choćby zbliżoną renomę? Kto dziś myśli na tyle perspektywicznie, żeby odważyć się zaprosić internautów na najsmaczniejszy kawałek darmowego tortu i jeszcze dorzucić każdemu wisienkę, aby za roku kupili cały? Skupiamy się raczej na mozolnym zapełnianiu list uczestników, weryfikowaniu rabatów, barterów, sprzedaży grupowej. W rezultacie albo nie ma co transmitować, albo po prostu nie można.</p>
<h1>Z drugiej strony kamery</h1>
<p>Rozwijanie rynku jest tu najlepszym rozwiązaniem, jednak swoją rolę mają tu również firmy realizujące webcasty i transmisje. Technologia, choć zupełnie magiczna dla większości prezesów i członków „starszyzny plemiennej” firm z sektora MŚP, jest dosyć prymitywna. Najlepsi rozbudowują swoją ofertę o dodatkowe elementy: programują strony transmisji, oferują dodatkowe narzędzia, wprowadzają ułatwienia zarówno dla uczestników jak i organizatorów. Nic dziwnego, że całodniowa transmisja może kosztować 10 000 zł netto i w większości wypadków jest to cena uczciwa.</p>
<p>Problem polega na tym, że powstają też „garażowe” firmy oferujące rozwiązania webcastowe za 20% tych cen, a nawet mniej. Pozornie nic w tym złego, bo tak działa wolny rynek, ale problem polega na tym, że przy małej świadomości klientów dostają oni często produkt zrobiony na zasadach partyzanckich. Nie jest to reguła, że coś pięć raz tańszego jest pięć razy gorsze, ale każdy taki przypadek zapada głęboko w świadomości decydentów i po jednorazowej przygodzie w webcastami nie chcą już słyszeć o powtórce. A dyrektorzy sprzedaży w firmach oferujących webcasty różnej maści, odpowiedzialni bądź co bądź za budowanie rynku, nie mają już żadnych argumentów, żeby przekonać, że tym razem będzie inaczej.</p>
<p>Kupując hinduski samochód TATA wiem, że nie będzie on mercedesem, ale wiem też, że zapłacę odpowiednio mniej. W przypadku webcastów klienci nie wiedzą o co pytać. Interesuje ich w zasadzie tylko ile osób będzie mogło zobaczyć całość w Internecie i czy jakość będzie „dobra”. Sprzedawcy tandety nie mówią o innych aspektach, a nabywcom wydaje się, że decydując się na taką inwestycję dokonają rewolucji na miarę wynalezienia mikroprocesora. Przez jeden dzień czują się jak wiejska mleczarnia, której ktoś zaoferował wejście na New Connect, a potem przychodzi pytanie: po co to wszystko? Czy zdobyliśmy dzięki temu nowych klientów? A czy jeśli faktycznie poprawiliśmy swój wizerunek, to czy stać nas na to?</p>
<p>Myślicie, że TED zadaje sobie takie pytania? Pewnie, że tak. Tylko u nich nie ma tej nutki nostalgii i przygnębienia. Bo oni doskonale znają odpowiedzi.</p>
<p><code>* - mała prywata na temat elektrycznych samochodów: moja żona, która spędza większą część dnia w budynkach ASP na warszawskim Wybrzeżu Kościuszkowskim, które sąsiadują z siedzibą RWE (to oni „ładują” baterie tych bolidów) twierdzi, że prawdopodobnie widziała już 90% wszystkich pojazdów tego typu jeżdżących po stolicy. Wierzę jej.</code></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/03/webcast-made-in-poland-%e2%80%93-czy-to-juz-pora/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Amiando wspiera Spreed</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/02/amiando-wspiera-spreed/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/02/amiando-wspiera-spreed/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Feb 2011 14:09:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[amiando]]></category>
		<category><![CDATA[rekrutacja]]></category>
		<category><![CDATA[spreed]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pio-mac.nazwa.pl/webcastnow/?p=864</guid>
		<description><![CDATA[Amiando &#8211; webaplikacja do wspierania procesu rekrutacji na różnego rodzaju eventy została zintegrowana z popularnym niemieckim programem Spreed. Dzięki temu rekrutacja staje się łatwiejsza, a czas spędzony na mozolnym przetwarzaniu danych można wykorzystać lepiej. Organizując całkiem niedawno serię kilkudziesięciu webinarów przekonałem się na własnej skórze jak ważne są niedoceniane często narzędzia rekrutacyjne. Nie chodzi jedynie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Amiando &#8211; webaplikacja do wspierania procesu rekrutacji na różnego rodzaju eventy została zintegrowana z popularnym niemieckim programem Spreed. Dzięki temu rekrutacja staje się łatwiejsza, a czas spędzony na mozolnym przetwarzaniu danych można wykorzystać lepiej.</strong><br />
Organizując całkiem niedawno serię kilkudziesięciu webinarów przekonałem się na własnej skórze jak ważne są niedoceniane często narzędzia rekrutacyjne. Nie chodzi jedynie o &#8222;tablicę ogłoszeń&#8221;, ale przede wszystkim o wsparcie przetwarzania danych przez organizatorów szkoleń. Gdy musimy ręcznie zweryfikować wszystkie zapisy, odpowiedzieć na zapytania, przygotować loginy i hasła &#8211; proste czynności wydłużają się w nieskończoność. W moim projekcie z góry nastawiłem na się na automatyzację tych procesów, ale brakowało mi kompleksowego narzędzia.<br />
Spreed AG i Amiando AG rozpoczynając współpracę, znacząco ułatwiły działanie. Od tej pory przygotowując szkolenie na Spreed możemy bez problemu pobrać listę zrekrutowanych osób z Amiando. W rezultacie czynności, które wymagały użycia Excela, eksportowania/importowania danych, stały się dostępne na wyciągnięcie kliknięcia.<br />
Widać tutaj też siłę rynki niemieckiego. Nie przez przypadek obie firmy mają w nazwie AG (czyli niemieckie oznaczenie spółki akcyjnej). Firmy współpracują ze sobą na zasadzie symbiozy i jest to kolejny powód, aby poważniej traktować Spreed jako narzędzie webcast.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/02/amiando-wspiera-spreed/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NetViewer częścią CITRIX!</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/02/netviewer-czescia-citrix/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/02/netviewer-czescia-citrix/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Feb 2011 14:13:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[citrix]]></category>
		<category><![CDATA[netviewer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pio-mac.nazwa.pl/webcastnow/?p=844</guid>
		<description><![CDATA[Znany w Polsce producent oprogramowania działającego w chmurze do spotkań on-line, webinarów a nawet do zdalnej administracji właśnie stał się częścią Citrix Online, co może oznaczać nowe rozdanie na rynku aplikacji do webcastów. Transakcja przejęcie Netviewer AG przez Citrix Online właśnie została sfinalizowana, co dla zwykłych użytkowników oznacza między innymi odświeżenie oferty firmy. Citrix rozwija [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znany w Polsce producent oprogramowania działającego w chmurze do spotkań on-line, webinarów a nawet do zdalnej administracji właśnie stał się częścią Citrix Online, co może oznaczać nowe rozdanie na rynku aplikacji do webcastów.</p>
<p>Transakcja przejęcie Netviewer AG przez Citrix Online właśnie została sfinalizowana, co dla zwykłych użytkowników oznacza między innymi odświeżenie oferty firmy. Citrix rozwija się obecnie na tyle szybko, że decyzja o zakupie traktowana jest jako wielka szansa dla korporacji, szczególnie, że rynek rozwiązań do pracy zdalnej i czy spotkań on-line rozwija się w Europie bardzo szybko. Sam Netviewer posiada 18 milionów klientów na całym świecie. Są to głównie małe i średnie firmy, rzadziej użytkownicy indywidualni, co jeszcze bardziej podkreśla rolę i wartość zakupu, którego dokonał Citrix Online.</p>
<p>Znaczące jest również to, że wydaje się, że obie firmy łączy zamiłowanie do konstruowania rozwiązań prostych, ale wydajnych.</p>
<p>Zorganizowana w związku z powyższym tematem akcja marketingowa (m.in. mailing) zachęca do skorzystania z 14-dniowej opcji testowej oprogramowania. Netviewer Webinar Business Edition to obecnie koszt miesięczny $49 przy możliwości realizacji webinaru dla nawet 200 uczestników. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak zaczynać testy. Ich wynikami podzielimy się w połowie marca.</p>
<p>Na ten moment warto zapoznać się z ofertą na stronie producenta (<a href="http://www.netviewer.com" target="_blank">http://www.netviewer.com</a>). Ta jest przygotowana dosyć solidnie, bogata w treść, o czym warto wspomnieć, bo nie jest regułą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/02/netviewer-czescia-citrix/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Evenea &#8211; jak rekrutować on-line?</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2011/02/evenea-jak-rekrutowac-on-line/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2011/02/evenea-jak-rekrutowac-on-line/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Feb 2011 13:16:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[evenea]]></category>
		<category><![CDATA[rekrutacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pio-mac.nazwa.pl/webcastnow/?p=800</guid>
		<description><![CDATA[Każdy, kto realizuje różnego rodzaju spotkania, szkolenia, konferencje na które zaprasza dziesiątki lub setki uczestników wie, jak ciężko jest przeprowadzić skuteczny sposób rekrutacji. Na rynku funkcjonuje od jakiegoś czasu polska aplikacja o nazwie Evenea, której celem jest właśnie wspomaganie rekrutacji różnego typu eventów. Oto, co o swoim produkcie mówi producent: [vimeo clip_id="11706938"] Evenea jest produktem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Każdy, kto realizuje różnego rodzaju spotkania, szkolenia, konferencje na które zaprasza dziesiątki lub setki uczestników wie, jak ciężko jest przeprowadzić skuteczny sposób rekrutacji. </strong></p>
<p>Na rynku funkcjonuje od jakiegoś czasu polska aplikacja o nazwie Evenea, której celem jest właśnie wspomaganie rekrutacji różnego typu eventów. Oto, co o swoim produkcie mówi producent:</p>
<p style="text-align: center;">[vimeo clip_id="11706938"]</p>
<p><a>Evenea</a> jest produktem komercyjnym, ale ma również wersję darmową. Co ciekawe, wersja darmowa obejmuje rekrutację na szkolenia&#8230; darmowe. Także jeśli organizujemy bezpłatne eventy, webcasty, webinary, spotkania itd. spokojnie możemy wypróbować aplikację w warunkach polowych bez ponoszenia dodatkowych kosztów.</p>
<p>Wkrótce przedstawimy test tego rozwiązania, jednak już teraz zachęcam osoby zainteresowane tematem do zbadania tego produktu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2011/02/evenea-jak-rekrutowac-on-line/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Video SEO, czyli jak optymalizować wideo?</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2010/12/video-seo-czyli-jak-optymalizowac-wideo-w-internecie/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2010/12/video-seo-czyli-jak-optymalizowac-wideo-w-internecie/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Dec 2010 15:22:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Technologie]]></category>
		<category><![CDATA[SEO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://webcastnow.wordpress.com/?p=474</guid>
		<description><![CDATA[Temat tylko częściowo pokrywa się z tematyką webcastingu, jednak wszelkie odbiegające od rutyny formy wspierające przekazywanie treści (a do takich zaliczam wideo w internecie) są dla mnie cenną i niemal obligatoryjną częścią spotkania on-line czy webinaru. Dlatego dziś przedstawiam szkolenie na temat SEO w przypadku kontentu tego rodzaju. SEO (czyli search engine optimization), to nic [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Temat tylko częściowo pokrywa się z tematyką webcastingu, jednak wszelkie odbiegające od rutyny formy wspierające przekazywanie treści (a do takich zaliczam wideo w internecie) są dla mnie cenną i niemal obligatoryjną częścią spotkania on-line czy webinaru. Dlatego dziś przedstawiam szkolenie na temat SEO w przypadku kontentu tego rodzaju. </strong></p>
<p><strong>SEO</strong> (czyli <em>search engine optimization</em>), to nic innego jak <strong>optymalizacja treści i kontentu naszych serwisów dla wyszukiwarek internetowych</strong>. Innymi słowy jest to odpowiedź na pytania, co ma zrobić Kowalski, aby po wpisaniu w Google słowa &#8222;Kowalski&#8221; jego strona kowalski.pl znalazła się na pierwszym miejscu. Napisano o tym wystarczająco dużo, jednak wciąż nie podjęto na dobre tematu jak pozycjonować treści wideo? Mówi się wiele o tym jak duże znaczenie mają multimedia dla współczesnego internauty, że &#8211; szczególnie ci młodsi &#8211; wolą oglądać, niż czytać, więc warto tę wiedzę uzupełnić.</p>
<p>Posłuży nam do tego nagranie webcastu z serwisu <a href="http://videoproductiontips.com" target="_blank"><strong>VideoProductionTips</strong></a>, zrealizowanego przez <strong><a href="http://www.ooyala.com" target="_blank">OOYALA</a></strong>. Nagranie jest dosyć długie, ok. 50 minut, ale zawiera ciekawe wypowiedzi aż <strong>trzech ekspertów</strong>: Mark Robertson (RealSEO.com), Peter Kocks (Truveo), Sean Knapp (OOYALA).</p>
<p>W całości można zobaczyć je tutaj:</p>
<p><a href="http://videoproductiontips.com/online-videos/video-seo-webinar-for-free/" target="_blank"><img class="size-full wp-image-476 aligncenter" title="ooyalaplayer" src="http://webcastnow.files.wordpress.com/2010/12/ooyalaplayer.png" alt="" width="463" height="298" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2010/12/video-seo-czyli-jak-optymalizowac-wideo-w-internecie/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stanowisko: Spec. ds. Projektów eLearningowych</title>
		<link>http://webcastnow.pl/2010/12/stanowisko-specjalista-ds-projektow-elearningowych-spel/piotr-maczuga/</link>
		<comments>http://webcastnow.pl/2010/12/stanowisko-specjalista-ds-projektow-elearningowych-spel/piotr-maczuga/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 15:03:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Piotr Maczuga</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Biznes]]></category>
		<category><![CDATA[obserwatorium zarządzania]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://webcastnow.wordpress.com/?p=462</guid>
		<description><![CDATA[Zainteresowanych pracą przy projektach e-learningowych zachęcam do zapoznania się z ogłoszeniem, które pojawiło się na stronach Fundacji Obserwatorium Zarządzania. W związku z realizacją dwóch nowych międzynarodowych projektów o tematyce e-learningowej Fundacja Obserwatorium Zarządzania poszukuje osoby na stanowisko: Specjalista ds. Projektów eLearningowych (SPeL) Do zadań specjalisty należeć będzie: • realizacja projektów badawczych i szkoleniowych wykorzystujących zdalną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zainteresowanych pracą przy projektach e-learningowych zachęcam do zapoznania się z ogłoszeniem, które pojawiło się na stronach Fundacji Obserwatorium Zarządzania.</strong></p>
<p>W związku z realizacją dwóch nowych międzynarodowych projektów o  tematyce e-learningowej <a href="http://www.obserwatorium.pl"><strong>Fundacja Obserwatorium Zarządzania</strong></a> poszukuje  osoby na stanowisko:</p>
<p><strong>Specjalista ds. Projektów eLearningowych (SPeL)</strong></p>
<p><strong>Do zadań specjalisty należeć będzie:</strong><br />
•    realizacja projektów badawczych i szkoleniowych wykorzystujących zdalną edukację<br />
•    współpraca merytoryczna z partnerami i podwykonawcami<br />
•    aktualizacja strony internetowej, zarządzanie portalami społecznościowymi, utrzymywanie kontaktów z uczestnikami projektu</p>
<p><strong>Od kandydatów oczekujemy:</strong><br />
•    znajomości zagadnień edukacji zdalnej<br />
•    bardzo dobrej znajomości języka angielskiego<br />
•    doświadczenia w zarządzaniu stronami internetowymi, blogami, portalami społecznościowymi</p>
<p><strong>Oferujemy:</strong><br />
•    perspektywę szybkiego rozwoju osobistego i zawodowego<br />
•    możliwość pracy w ciekawym środowisku, również międzynarodowym<br />
•    atrakcyjne warunki współpracy</p>
<p>Oferty zawierające cv oraz list motywacyjny prosimy przesyłać na adres<a href="mailto://krzysztof.zielinski@obserwatorium.pl" target="_blank"> krzysztof.zielinski@obserwatorium.pl</a>, wpisując w temacie: nr ref. <strong>SPeL</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://webcastnow.pl/2010/12/stanowisko-specjalista-ds-projektow-elearningowych-spel/piotr-maczuga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

