Warszawska edycja imprezy organizowanej przez Piotra Peszko już tydzień temu przeszła do historii. Oto krótka relacja z tego co miało miejsce.
Data Educampa wydawała się mało trafionym pomysłem. W tym samym dniu miał miejsce stołeczny TEDex, co – mimo różnicy godzin – mogło przepłoszyć i zdezorientować niektórych maniaków e-learningu. Jednak dosyć obszerna sala budynku Agory nawet na chwilę nie pozostawała pusta. Tempo narzucone przez Educamp i różnorodność podejścia do tematu edukacji sprawiły, że ciężko było się oderwać. A jak wypadła impreza w ocenie kilku gości i samych organizatorów? Oto kilka wypowiedzi:
Najpierw sam organizator – Piotr Peszko, Edukacja Internet Dialog:
Muszę przyznać, że z mojego punktu widzenia warszawski EduCamp wpisuję na listę o nazwie: Sukces. Ogromną satysfakcję daje mi to, że nawet pomimo zmiany formy i miejsca spotkanie przyciągnęło większą niż w Krakowie grupę entuzjastów. (…)
Oczywiście świadomy jestem też tego, co należy zmienić i wszystkim, którzy dzielą się ze mną swoimi wrażeniami bardzo za nie dziękuje, bo sprawiają one, że wiem co zmienić, co zrobić inaczej i lepiej.
Postanowienia na kolejny educamp:
- Mniej wystąpień, a więcej czasu na dyskusje.
- Powrót do formy barcampu i Pecha Kucha.
- Dłuższe przerwy.
- Próba powrotu do zasady: Jeśli jesteś sponsorem, może nie musisz występować.
Marek Hyla – House of Skills:
Na naszym rynku dzieje się tak wiele… Dzięki Educampowi dowiedziałem się o szeregu ciekawych inicjatyw. Zachęcam do udziału w kolejnych edycjach (Łódź, Kraków) wierząc, że impreza nie zatraci swojej energii. Piotrze – gratuluję i dziękuję!
Marta Eichstaedt:
Ten marcowy Educamp odbywał się pod hasłem „Edukacja-Nauka-Biznes” i promował integrację tych trzech obszarów. Po obejrzeniu 13 prezentacji (!) chylę czoła przed sektorem edukacji i nauki. Tak zaangażowanych fachowców realizujących fantastyczne projekty dawno nie widziałam.
Ewa Broszkiewicz – Eminus:
Druga edycja przebiegała pod hasłem „Edukacja, Nauka, Biznes” i sporo namieszała w każdym z tych obszarów. Pojawiło się kilka ciekawych projektów, dużo emocji dostarczyły wyniki ankiety o „ładnych” szkoleniach, obnażono smutną prawdę o e-learningu w polskiej szkole. Ocenę prezentacji pozostawiamy uczestnikom spotkania.
Piotr Peszko zdradził, że w tym roku planuje jeszcze dwa evety pod nazwą Educamp: w Łodzi, a jesienią ponownie w Krakowie (skąd impreza się wywodzi). W naszym mniemaniu warto przy tej okazji pomyśleć o transmisji on-line z całego wydarzenia. Warszawska edycja była co prawda transmitowana w formie webcastu, jednak – jak przyznaje sam organizator – był to test. Informacji o tym nie znaleźliśmy na oficjalnym blogu Educampa. Mamy jednak wrażenie, że tego typu imprezy warto jak najszerzej promować, a transmisje webcast są już na tyle rozwinięte, że warto zaryzykować. Trzeba jednak przyznać, że obecności na samej imprezie żadna technologia nie zastąpi, więc zachęcamy do śledzenia informacji o Educamp.
Kilka subiektywnych uwag z naszej strony:
- Piotr Peszko chyba słusznie zauważył, że przyda się więcej interakcji między uczestnikami. Ramy czasowe imprezy (18:00-22:00) sprawiają, że trzeba trzymać dyscyplinę i przerwy nie powinny się przedłużać, ale mam wrażenie, że organizatorzy będą potrafili pogodzić jedno z drugim.
- Panel dyskusyjny świetnie moderowany przez Marka Hylę. Szkoda, że było tylko pół godziny.
- Trochę o przedstawicielach świata webcastów: Marta Eichstaedt – ciężko opowiedzieć o tak fascynującym temacie jak prowadzenie webinarów w 10 minut, przez co czułem niedosyt. Może następnym razem znajdzie się miejsce w panelu 20-minutowym?
- Kontrowersyjna sprawa badania wykonanego przez Gromar, dotyczącego oczekiwań uczestników szkoleń wobec e-learningu, nie jest dla mnie tematem do poszerzonej dyskusji na tematy: edukacja czy e-learning. To raczej obraz badania, którego przydatność mogę ulokować tylko i wyłącznie w biznesie. Przypomnijmy: spośród 1500 ankietowanych uczestników kursu praktycznie nikt nie stwierdził, że treść jest ważnym elementem e-learningu. Zdaniem badanych kursy powinny być dobrze sformatowane, ładne, użyteczne, „lekkie”, ale niekoniecznie treściwe. Nie dziwi mnie to, skoro ankietę wypełniali masowo pracownicy korporacyjni, którzy na kurs nie mieli czasu, a samo słowo „e-learning” pewnie kojarzy im się z przewijaniem slajdów, bo „kierownik kazał się szkolić.” W rezultacie badanie podpowiada nam o czym myśleć we współpracy z klientem komercyjnym, ale do klasycznej edukacji raczej się nie przyda.
- Ostatnie wystąpienie Agaty Rutkowskiej z Eminus to niestety prawdziwe, smutne podsumowanie spotkania. Pokazało faktyczny stan szkolnictwa, jego przygotowanie do e-nauczania i frustrację nauczycieli tym spowodowaną. Chętnie obejrzę nagranie z tego wystąpienia raz jeszcze.
Opinie o ostatnim Educampie są cytatami ze stron (blogów) ich autorów. Pełne wersje opinii można przeczytać tutaj:
- Piotr Peszko: http://www.eid.edu.pl/blog/wpis,educamp_wstrzasniety_niezmieszany,433.html
- Marek Hyla: http://szkoleniaxxiwieku.pl/profiles/blogs/refleksje-po-educampie
- Marta Eichstaedt: http://martaeichelearning.wordpress.com/2011/03/25/wrazenia-po-warszawskim-educampie/
- Ewa Broszkiewicz: http://blog.eminus.pl/z-branzy/po-spotkaniu-educamp.html
Wszystkim polecam śledzenie bloga http://educamp-2011.blogspot.com – wkrótce pojawią się tam nagrania wideo z wystąpień i sami będą Państwo mogli ocenić występujących.




