Inspiracje

2012.05.20

Czy potrzebujemy szablonów?

Więcej artykułów autora: »
Autor: Piotr Maczuga
Tagi: , , ,
zastepcza

Kiedy w ramach projektu How to webcast poprosiliśmy, aby Roger Courville wystąpił dla nas w krótkim webcaście, przekazaliśmy mu szablon prezentacji, spójny z szatą graficzną projektu. Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że Roger zachował jedynie slajd tytułowy. Nie chciał aby łączono go z naszym projektem?, A może zbyt słabo zna Power Point?

Nic z tych rzeczy. Roger po prostu jest wrogiem jakichkolwiek szablonów. Postanowiłem zastanowić się nad tym przez chwilę i muszę przyznać, że w takim podejściu widzę wiele plusów.

Przede wszystkim szablon jest czymś z definicji ustalonym i przygotowanym, a więc przewidywalnym. Nawet bardzo atrakcyjny format, aby był szablonem, musi posiadać stale powtarzane treści, a więc staje się coraz nudniejszy w odbiorze wraz z każdym kolejnym slajdem. Gdy go nie ma, autor musi „walczyć” o uwagę odbiorcy treścią merytoryczną, a nie formą. Dostaje dużo większą możliwość angażowania uczestników webcastu, ale też musi umieć z niej skorzystać.

Z drugiej strony, szablon daje poczucie pewnego ułożenia i organizacji. Pozwala utrzymać jednakowy styl na wszystkich slajdach i może graficznie identyfikować autora. Jednak czy o to właśnie nam chodzi? Wydaje mi się, że nie.

Tworząc metodykę szkoleń webcast, zauważyliśmy jak wielkie znaczenie ma nie tylko tempo prezentacji, ale również mieszanie w niej różnych treści. Trenerzy czasem boją się zbytniego „folkloru” i świadomie rezygnują z dużej ilości grafiki na rzecz tekstu, co jest – moim zdaniem – błędem. Spójrzmy na dwa przykładowe slajdy z jednej z moich prezentacji.

W obu z nich wykorzystałem jakieś elementy szablonu (wymagany w tym danym przypadku znak Leonardo da Vinci, oraz niebieska belka). Jednak nie wniosły one nic szczególnego i nie miały żadnego wpływu na treść. W przypadku drugiego slajdu belka została wręcz przesłonięta przez zdjęcie. Gdybym z szablonu zrezygnował, moja prezentacja nic by na tym nie ucierpiała.

Z drugiej strony, rozumiem stanowisko organizatorów webcastów czy szkoleń tradycyjnych (sam nim byłem w przypadku wspomnianej na początku konferencji). Stawiane są przed nami pewne wymogi formalne, a dodatkowo jeśli webcast będzie emitowany na żądanie, to dobrze byłoby, aby identyfikacją graficzną pracował na swoich autorów.

Sprawy nie rozstrzygam, bo pewnie każdy trener ma trochę inne stanowisko, jednak bardzo zachęcam do eksperymentowania i porzucania sztywnych form.





 
 

 
warsztat_trenera_webcast

Warsztat: jak pokazać trenera webcast?

Choć zwykłe kamery internetowe i w zupełności wystarczają do sprawnego przeprowadzenia webinaru, to postać trenera wyglądającego jak przypadkowo złapany klient czat-ruletki, może szkoleniu bardzo zaszkodzić. Co jedna...
autor Piotr Maczuga
2

 
 
jak_pokazac_trenera_webcast

Prawie jak telewizja, czyli podstawy realizacji obrazu

Transmisje webcast nie przypominają jeszcze co prawda amerykańskich superprodukcji filmowych, a swoim rozmachem nie zagrażają największym widowiskom telewizyjnym, ale odrobina wiedzy o tym jak ciekawie przekazywać treści...
autor Piotr Maczuga
5

 
 
zastepcza

iWebcast – czy to już czas?

Urządzenia mobilne ze znakiem jabłuszka weszły już do powszechnego użycia. Pora więc zastanowić się ile można z nich wydusić w temacie webcastów. Próba zabawy w webcast to w przypadku iPhona, a tym bardziej iPada co...
autor Piotr Maczuga
0

 

 
bumelant

Rapid webcasting, czyli sztuka e-bumelowania

Badania mówią, że 93% z nas wykorzystuje internet w pracy do prywatnych celów. Poza tym, podobno jesteśmy narodem biurowych bumelantów i nudzimy się w pracy na potęgę. Może warto opracować metodykę webcastów dla ta...
autor Piotr Maczuga
0

 
 
zastepcza

Jak przygotować własny webinar?

W nowym wydaniu Mediafun zapraszam na niezwykle ciekawy artykuł Marty Eichstaedt. Doskonały wstęp do tego jak powinno się robić webcasty. 6 kroków, które każdy powinien znać. Polecam też inne teksty z magazynu. Artyku...
autor Piotr Maczuga
0

 
 
zastepcza

Webcast made in Poland – czy to już pora?

Z webcastami jest jak z e-papierosami czy samochodami zasilanymi prądem – niby fajnie, niby rewolucja i każdy się cieszy. Tylko czemu nikt tego nie używa?* Nie czarujmy się – marzec 2011 to w polskiej rzeczywistości w...
autor Piotr Maczuga
1

 




1 komentarz


  1. Prezentacja ma być przewodnikiem dla prezentera, dla słuchacza atrakcją. Kiedyś poprowadziłem prezentację składającą się z samych obrazków. Obrazki wskazywały mi o czym mam mówić w danej chwili, a słuchacze mieli niezły ubaw. Widać było zaciekawienie ze slajdu na slajd. Najgorsza sytuacja jest gdy prezenter umieszcza na slajdach mnóstwo tekstu i jego rola prezentera sprowadza się do czytania tego tekstu.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>